the Law of Attraction

Kilka dni temu słuchałam warsztatów z Prawa Przyciągnia. Warsztaty były świetne, mnóstwo przykładów i prawdziwych historii. Dodatkowo jak zawsze cała masa pytań zadawanych przez „zwykłe osoby”  i odpowiedzi, które dają do myślnia.

Poprostu pożywka dla mojego mózgu.  

Jedna historia tak bardzo wywarła na mnie wrażenie, że muszę się z Wami nią podzielić.

Jak wszyscy (lub część z nas) wie, że Prawo Przyciągania działa:

nawet jak nic na ten temat nie wiemy

 nawet wtedy gdy w nie nie wierzymy

 oraz wtedy gdy wierzymy, ale nie do końca rozumiemy

 a także gdy wiemy dużo i żyjemy „świadomie” z PP

Podsumowując prawo przyciągania działa zawsze 😉

 

Dla tych, którzy jeszcze nic nie wiedzą na ten temat powiem, że PP jest niczym innym jak:

„przyciągasz to o czym myślisz”

Dlatego ucząc się o tym jak działa PP powinniśmy zapamiętać raz na zawsze! UWAGA na to co myślisz!

Jak zaczniesz „obserwować” swoje myśli to zauważysz …. o rany! o czym ja myślę, co to za „dziwne bzdury” ;-). Często okazuje się, że ludzie nie wirzą w prawo przyciągania, ale jak spędzą jeden dzień, tylko jedeń dzień na „obserwacji”  swoich własnych myśli to zaczynają rozumieć jak ważne jest „utrzymanie umysłu w ryzach”

 

Wracając jednak do opowieści z warsztatów 😉

Dzwoni kobieta na (wcześniej umówioną) konsultacje. Prosi o pomoc. Twierdzi, że jej życie jest bardzo trudnie i wszystko to co się dzieje w jej życiu:

  •   wynikiem działań innych osób
  •   nie jest jej winą

Za każdym razem kiedy Pani „specjalistka” od PP próbowała jej wyjaśnić w czym rzecz oraz to jak zbudowany jest świat … delikatnie sugerując, że klientka sama kreuje tę właśnie rzeczywistość, kobieta dostawała super złości.

Żeby wyluzować sytuację i pozwolić klientce się zrelaksować „specjalistka od PP” zaczęła opowiadać o niebieskiej ścianie ze szkła. Przez kilka minut mówiła o odbijających się kolorach, o odcieniach, o przenikającym świetle, refleksach … ale klientka zamiast się wyciszyć jesze bardziej się zdenerwowała. Chcąc dobrze, „specjalistka od PP” zaczęła rozmowę o pięknych, krótko żyjących motylach – o wspaniałych, delikatnych, fascynujących stworzeniach. Niestety klientki nerw dochodzi do zenitu ….

Tym razem „specjalistka od PP” rozpoczęła rozmowę o pięknym, lekkim piórku. Mówła w skupieniu kilka minut …. klientka na wrzeszczała na specjalistkę od PP, twierdząc, że jeszcze nigdy tak głupio nie wydała pieniędzy i że nie otrzymała żadnej pomocy. Po czym rzuciła słuchawkę.

Pani „specjalista od PP” stwierdziła, że niestety klientka nie była na etapie przyjęcia informacji/pomocy.

Była to już pora lanchu, więc poszła do knajpki na rogu. Zawsze w połowie drogi spotykała się z mężem. Gdy szli w stronę knajpki „coś ją tknęło” (intuicja się to nazywa ;-)) żeby wejść do sklepu, który mieli po drodze. Okazało się, że jest tam piękna witryna sklepowa zrobiona z różnych kawałków niebieskiego szkła. Stali z mężem przez chwilę i podziwiali „dzieło” pięknej witryny.

Po lanchu poszli na mały spacer, podczas którego gromada motyli (ale taka ilość, że wlatywały im to buzi i oczu) zaczęła latać dookoła nich. Chwilę, naprawdę nie długo po tym, mały chłopiec (około 3-4 lata) podbiega do niej daje jej maleńkie piórko, mówiąc:

„Zobacz co znalazłem, śliczne piórko. Proszę to dla Ciebie”

Dopiero wtedy specjalistka od PP zorientowałą się co się dzieje!!!!!

Prawo Przyciągania działa! Bez względu na to czy pozytywne, czy negatywne, świadome czy też nie. Ono po prostu działa. Specjalista od PP chcąc pomóc klientce skupiła się mocno na 3 rzeczach …. a to na czym się skupiła, o czym myślała …. to też to dostała!

Proste prawda???

 

Życzę Ci wspaniełych doświdczeń z PP
Pozdrawiam
Siła Umysłu

Reklamy