W relaksacji Misą Tybetańską w realu, dużo zależy ode mnie i moich umiejętyności.

Jednak dzisiaj, pisząc tego posta dzielę się z Tobą moją wiedzą – to co przekazuję to teoria, więc wszystko zależy od Ciebie. Sam zdecydujesz ile skorzystasz z mojej wiedzy czyli „ile sobie weźmiesz” zależy tylko od Ciebie 😉 

O co chodzi z dźwiękiem, wibracją, energią, medytacją, relaksacą i tym całym czary mary lekko „magicznym” zjawiskiem ;-)?

Zacznijmy od samej podstawy, od początku.

  1. Nasz umysł kolekcjonuje (zbiera) i magazynuje wszystko to, co dzieje się z nami i dookoła nas: dzieciństwo, szkoła, rodzice, znajomi ale i: obrazy, dźwięki, smaki, oraz uczucia: emocje z tym związane. I ten nasz umysł, wytwarza myśli na podstawie tego co ma w głowie. UWAGA warta zapamiętania: myśli są tworzone na podstawie tego co mamy „napakowane z głowie” (mniej lub bardziej świadomie).
  2. Ja tworzę moje myśli, to ja też mogę je zmienić i mogę je zatrzymać. To ja „kręcę film” w głowie – więc to ja decyduję czy jest pozytywny, czy jest negatywny, czy też przestać kręcić. ! Kto tworzy myśli? Ja sama tworzę, zatrzymuję i nadaję emocje moim myślom.
  3. Ważny wniosek – moje myśli nie są mną! Ja nie jestem moimi myślami.Moje myśli mną nie szastają. Ja zarządzam moimi myślami.
  4. Każda myśl wywoła reakcję – będą to emocje. A myśl + emocja to już stworzyłeś „coś”. To coś może być niestety iluzją, może okazać się że żyjesz w wymyślonym/nie istniejącym w rzeczywistości świecie. Lub to „coś” może stać się realne: popatrzcie na około: grupa ludzi zebrała się w jednym miejscu dzięki „myśli” Izabeli Kornet – działanie było potem – myśl była pierwsza. Restauracja w której jesteście nie powstała bez myśli – myśl była pierwsza, a krzesła na których siedzicie – ktoś miał myśl, która nie została iluzją, jego myśl ma odzwierciedlenie w rzeczywistości, pod Waszymi pupami ;-).
  1. Absolutnie wszystko ma jakąś energię. Jest to potwierdzone badaniami naukowymi (poczytajcie czym zajmuje się fizyka kwantowa), ja zagłębiać się w to nie będę. Nasze myśli nie są wyjątkiem moji kochani – myśli też mają energię.

Bez względu na to czy rozumiemy fizykę kwantową czy też nie, każdy z nas zna uczucie „osoby negatywnej” nie jest to oczywiście osoba, ale jej myśli. Poprostu czujemy, że coś jest nie tak (albo jak kłócimy się w domu z mężem – każdy zna uczucie ciężkiej atmosfery, czy wchodzimy rano do pracy – wystarczy przekroczyć próg i już „czujemy” że coś jest nie tak). Tak samo jest z tą przyjemną energią – od razu wyczujemy ją od osby lub od miejsca. Z taką pozytywną osobą chcemy pozostać jak najdłużej, nie potrafimy tego określić, ale czujemy się z nią dobrze ♥ .

Innym przykładem jest natura. Wszyscy wiemy, że na całym świecie psychologowie, terapeuci, coach-e zalecają przebywanie na łonie natury  – bo natura, szczególnie drzewa dają nam pozytywną energię.

  1. Nasze myśli są niemalże automatycznie łączone z emocjami i daje nam to „coś” i to „coś” ma energię. Skoro energia wibruje to, przedmioty wibrują, zwierzęta, ludzie, domy, samochody, kwiaty, niebo, ocean, jezioro, ksiązki, pieniądze (oczywiście te wibracje, są maleńkie 😉 i między innymi tym właśnie zajmuje się fizyka kwantowa) Wkoro wszystko ma energię, to pieniądze też ją mają – bez wyjątku. I teraz UWAGA skoro nasze ciało składa się z około 60% wody, to zobaczcie jak mocno dźwięk/wibracje wpływają na nasze ciało i umysł!.
  2. Doszliśmy do momentu, gdzie dźwięk odgrywa bardzo ważną rolę w naszym życiu. I zbyt często lekceważymy i nie zauważamy dzwięków do okoła nas. Zachęcam do poczytania o faktach na temat Misy Tybetańskiej tutaj.

 

ZADANIE DOMOWE:

  1. Zastanów się co mówili Twoi rodzice, rodzeństwo, naucyciele w stosunku do Ciebie oraz z jaką intonacją to wypowiadali! Intonacja jest bardzo ważna, ponieważ „posprzątaj pokój” lub „idź po zakupy” wypowiedziane przez dwie różne osoby, może brzemieć zupełnie inaczej. W związku z tym, może dawać zupełnie inne „odczucie”.
  2. Zastanów się jakich Ty słów używasz w stosunku do samego siebie. I nie mówię tutaj o głośnym wypowiadaniu słów. Masz zastanowić się nad tym, co sam sobie szepczesz w głowie? Pamiętaj myśli też mają energię i tworzą „coś” iluzję albo rzeczywistość. Co mówisz sobie w głowie sam do Siebie? Co to jest? Jesteś miły sam dla Siebie?
  3. Postaraj się przez kilka kolejnych dni wyłapać jak najwięcej dźwięków, które Cię otaczają. Na tym etapie, nie analizuj ich tylko je rozpoznaj – bądź świadomy, co za dzwięki Cię otaczają. Postaraj się znajdywać te dźwięki wszędzie: w samochodzie, autobusie, w pracy, w domu, na zakupach, jak Ty mówisz do kogoś, jak ktoś mówi do Ciebie, urządzenia elektryczne, zwirzęta itp. Na tym etapie, postaraj się tylko uświdomić sobie jakie dźwięki Cię otaczają … ale, za miesiąc, za 5 miesięcy lub za rok 😉 postaraj się świadomie wybierać dźwięki, które otaczają Cię w Twoim własnym życiu.

Nie ma mnie obok Was i nie mogę podarować Wam dźwięku misy tybetańskiej i relaksacji, ale mogę Wam dać dźwięk mojego głosu: Oto film nagrany przeze mnie dla uczestniczek pierwszego Spotkania Świadomych Blogerek.

Nagranie wideo, tego posta, na potrzeby spotkania Świadomych Blogerek znjaduje się na YouTube tutaj.

 

Pozdrawiam Was … mojej ukochanej tropikalnej Australii 🌴 🌊 ☀
Siła Umysłu

Advertisements